sobota, 9 marca 2013
Imagin z Liam'em ( smutny)
Imagin z Liam'em ( smutny).
Pisałam słuchając tej piosenki. Włączcie ją jak będziecie czytali.
http://www.youtube.com/watch?v=_bEHipb2SNw
Jesteś z Liam'em już 2 lata. Bardzo się kochacie. Pewnego słonecznego popołudnia siedziałaś na bujanym fotelu. Byłaś wtulona w Liama i oglądaliście zachód słońca.Wasza córka Katy spała w swoim pokoiku.Tak macie córkę, która ma rok. Zadzwonił telefon Liama. Liam odebrał go. Po minucie się rozłączył. Widać było że coś się stało, ponieważ szybko wybiegł z domu.
Ty: Kochanie gdzie idziesz ? Czy coś się stało?
L: Nie nic się nie stało. Tylko muszę iść do chłopaków.
Ty: No Dobrze. To idź
Liam wyszedł do chłopaków. Ty zostałaś sama w domu z małą. Nudziło ci się więc zadzwoniłaś do Eleanor. Jak dotąd była twoją najlepszą przyjaciółką.
*Rozmowa z El*
E: Hej
Ty: Hej. Jesteś w domu ?
E: Tak jestem a coś się stało ?
Ty: Nie pomyślałam że może chciałabyś wyskoczyć na zakupy.
E: No ok to spotkamy się w Galerii
Ty: Ok będę za 20 minut
E: Okej to do zobaczenia
Ty: Pa
Rozłączyłaś telefon. Przebrałaś się. Ubrałaś też małą. Zeszłaś na dół. Założyłaś buty i bluzę i wyszłaś z małą do galerii. Eleanor była już na miejscu.Podeszłaś do niej przywitałaś się z nią i weszliście do środka.
Ty: Co tam słychać u ciebie i u Louisa?
E: A wszystko dobrze. Dzięki. A co tam u ciebie i Liama
Ty: A dobrze. Nie dawno ktoś do niego zadzwonił i wybiegł jak szalony z domu.
Eleanor się zaśmiała ty też. Chodziliście po galerii. Minęło 2 godziny. Postanowiłyście już wracać do domu. Była godzina 19:30.
Szłaś sobie do domu. Po 15 minutach byłaś już w domu. Weszłaś do domu zdjęłaś buty i bluzkę zdjęłaś bluzkę Katy. Wzięłaś ją na ręce i weszłaś do salonu. Siedział tam Liam i oglądał mecz. Zobaczył was i zapytał
L: Kochanie gdzie byłaś ?
Ty: Z Eleanor na zakupach. Nie widać po torbach.
L: No widać
Podeszłaś do swojego ukochanego i usiadłaś obok niego. Liam pocałował cię w usta i wziął na ręce małą. Była godzina 20:00. Ty z Liam'em i Katy poszliście na górę. Zanieśliście małą do swojego pokoju.A wy poszliście do swojego. Położyliście się spać.
Następnego dnia rano
Wstałaś o godzinie 10:15.Liama nie było obok ciebie. Umyłaś się, ubrałaś się i zeszłaś na duł do kuchni. Liama też nie było na dole. Zostawił ci na stole śniadanie a obok talerza leżała kartka z napisem,, Smacznego Kochanie''. Uśmiechnęłaś się sama do siebie. Zjadłaś śniadanie. Poszłaś do małej już nie spała. Wzięłaś ją na ręce i poszłaś z nią na dół. Usiadłaś i włączyłaś sobie film. Siedziałaś na kanapie i oglądałaś film. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Myślałaś że to Liam. Więc podeszłaś do drzwi żeby otworzyć. W drzwiach stało dwóch wysokich mężczyzn. Była to Policja.
P: Dzień dobry czy rozmawiam z panią [T.I] ?
Ty: Tak to ja a czy coś się stało ?
P: Mamy dla pani smutną wiadomość.
Ty: Słucham ?
P: Pan Liam Payne nie żyje !
Ty: Słucham to nie może być prawda.
P: Przykro nam, ale to jest prawda.
Ty: Ale jak to nie żyje ?
P: Miał śmiertelny wypadek samochodowy.
Rozpłakałaś się nie wiedziałaś co powiedzieć.
P: Zadzwonić do kogoś żeby się panią ktoś zajął?
Ty: Nie dziękuje.
Po wyjściu policjantów podeszłaś do stołu wzięłaś kartkę i długopis. Płakałaś
Napisałaś list. Który brzmiał:
*Twój List*
Kochana Katy
Bardzo cię kocham, ale musiałam to zrobić. Kochałam go nie umiałam żyć bez niego. Wybacz mi, ale nie mogłam inaczej postąpić. Twój tata był całym moim życiem. Po śmierci Liama załamałam się. Wiedziałam że jak to zrobię to będziemy już na zawsze razem. Zostawiam cię pod dobrą opieką. Jak dorośniesz to zrozumiesz czemu to zrobiłam. Ja z tatą będziemy nad tobą czuwali. I pamiętaj cokolwiek by się działo jesteśmy z tobą, patrzymy na ciebie z góry. I wiemy że dasz sobie radę. Twoja kochająca mama.
Po napisaniu listu wzięłaś małą na ręce i ubrałaś ją i siebie. Poszłaś to Louisa. Po 15 minutach byłaś już u Louisa. Drzwi otworzył ci Louis. Wiedział o śmierci Liama. Było mu z tego powodu bardzo smutno.
Ty: Hej Louis.
Lou: Co cię tu sprowadza ?
Ty: Mam jedną małą sprawę do załatwienia a nie mam z kim zostawić małej. Zostaniesz z nią. Bo nie mam teraz jej z kim zostawić po śmierci Liama. Zawsze on się nią zajmował jak ja gdzieś szłam.
Lou: No dobra zajmę się nią.
Ty: Dzięki. Przytuliłaś się do niego już ostatni raz.
Louis nie wiedział co chcesz zrobić. A gdybyś ty mu powiedziała, to by cię powstrzymał. A ty chciałaś być ze swoim ukochanym. Chciałaś dołączyć do niego. Więc nie powiedziałaś mu.
Weszłaś do swojego domu. Zdjęłaś buty i bluzę. Poszłaś do kuchni i wyjęłaś nuż z szuflady. I wbiłaś go sobie kilka razy w serce. Zamknęłaś oczy już na zawsze. W niebie spotkałaś Liama.
Louis wyjął małą z wózka. Pod spodem zobaczył list. Przeczytał to. Był zmartwiony. Zostawił małą z Eleanor a sam pojechał do ciebie sprawdzić czy nic sobie nie zrobiłaś. Louis dojechał już do twojego domu. Drzwi były otwarte szybko wszedł do środka i zobaczył ciebie martwą.
Koniec!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Spk :)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńładnie :*
OdpowiedzUsuńJezu...on jest cudowny ! ♥ Strasznie smutny...popłakałam się jak głupia :( Ale takich więcej ;** Ślicznie piszesz ♥
OdpowiedzUsuńŚliczna i smutna historia... Karolina oby było ich więcej ;]
OdpowiedzUsuńdziękuje za te wszystkie komentarze.
OdpowiedzUsuń