środa, 18 września 2013

Imagin z Austinem Mahone część 2

Austin: wyjdziesz za mnie ? Po policzku poleciało ci kilka łez ze szczęścia, twoim rodzicom także. Ty: oczywiście że zostanę twoją żoną Austin założył pierścionek na twój palec, i cię namiętnie pocałował w usta. Ty: kocham cię Austin: ja WAS też Przytuliliście się do siebie Twoi rodzice podeszli do Austina Rodzicie: witaj w rodzinie Austin się do nich przzytulił i powiedział Austin: obiecuję że będę o nią dbał :) 2 miesiące później Wróciliście już do stanów za dwa dni bierzesz ślub z Austinem twoja rodzina z polski będzie na waszym ślubie. Postanowiliście że ślub weźmiecie jeszcze za nim urodzi się dziecko. Wybraliście imiona dla dziecka, postanowiliście że jak urodzi się chłopiec będzie nazywał się Justin a jak dziewczyna Vanessa. 2 dni zleciało bardzo szybko dziś bierzesz ślub ze swoim ukochanym, twoja rodzina z Polski jest już na miejscu szykowałaś się do ślubu założyłaś piękno białą sukienkę później założyłaś welon i buty, wyglądałaś ślicznie. Kilka minut później byłaś już gotowa czekałaś na Austina, twoim świadkiem jest twoja najlepsza przyjaciółka, a Austina jego przyjaciel. Po kilku minutach Austin był już w domu, kiedy cię zobaczył aż za niemówił. Jego i twoi rodzice pobłogosławili was i ruszliście do kościoła gdzie miał się odbyć ślub czekaliście już na księdza i weszliście do środka kościoła, kościół był pięknie ozdobiony przy każdej ławce były białe róże które uwielbiałaś na środku był rozłożony czerwony dywan, był piękny. Nadeszła pora na wyznani. Austin zaczął pierwszy. Austin: ja Austin biorę ciebie [T.I] za żonę i ślubuję ci miłość wierność i uczwiość małżeńską puki śmierć nas nie rozłączy. Kiedy to mówił kilka łez poleciało ci po policzku. W końcu nadeszła twoja kolej Ty: ja [T.I] biorę ciebie Austinie za męża i ślubuje ci miłość wierność i uczciwość małżeńską puki śmierać nas nie rozłączy. Ksiądz: załóżcie teraz obrączki Austin wziął obrączke i powiedział Austin: żono przyjmij te obrączke jako znak mojej miłości i wierności Austin założył tobie obrączke na palec Teraz ty wzięłaś obrączke i powiedziałaś Ty: mężu przyjmij te obrączke jako znak mojej miłości i weirności Założyłaś obrączke Austinowi na palec Ksiądz: ogłaszam was mężem i żoną, możesz pocałować pannę młodą Ty i Austin pocałowaliście się namiętnie w usta. 10 miesiący później Urodziłaś śliczną i zdrową córeczkę Vanesse jesteście szczęśliwymi rodzicami i małżeńśtwiem. Często wracacie do Polski KONIEC

poniedziałek, 16 września 2013

Imagin z Austinem Mahone Część 1

Jesteś z Austinem 3 lata. Są wakacje i Austin ma wolne, postanowiliście że pojedziecie do twojego rodzinnego kraju czyli Polski. Austin pierwszy raza będzie w Polsce, więc jego fani się bardzo ucieszyli. Jesteście już na lotnisku odbieracie walizki i idziecie. Nie obyło się bez krzyku fanów ale Austin dla każdego znalazł czas, niektórzy fani dziękowali ci że przyjechałaś z nim. Była godzina 10:40 a ty o 11:00 mieliście więc musieliście opuścić fanów. Austin: wow nie wiedziałem że ich aż tyle tu jest będę musiał tu koncert dać :) Ty: heh nom będzie musiał Byliście już na dworcu i wsiadaliście do autobusu, nie mówiłaś nic mamie że pżyjedżasz ponieważ chciałaś zrboić niespodziankę. 5 godzin później Byliście już u ciebie w domu, wyszłaś z taksówki która was przywiozła zauważyłaś swojego piseka który biegł wprots na ciebie Ty: [I.T.P] tęskniłam. Przytuliłaś się do pieska po chwili z domu wyszli twoi rodzice Mama:kochanie wróciłaś. Przytuliłaś się do mamy a później do taty Ty: mamo tato poznajcie mojego chłopaka Austina Mahone Austin: miło państwa poznać Rodzice: nam ciebie również Tata: pilnuj jej Austin: oczywiście Mama: chodzcie do domu Rodzicie pomogli wam z bagarzami. I weszliście do domu usiedliście na kanapie Mama: jak się poznaliście? Ty: na dyskotece Mama: aha Ty: przyjechaliśmy tu takrze z tego podwodu bo muszę wam coś powiedzieć Austin ty też o tym nie wiesz Mama: o co chodzi? Ty: mamo, tato, Austin jestem w ciąży Mama,tata,Austin: co Ty: jestem w ciąży Austin do ciebie podszedł i mocno przytulił Austin: kocham cię Ty: wiem Austin: w takim razie ja chcę też coś powiedzieć Austin wyjął z kiedszeni czerwone pudełko i klęknął i powiedział Austin: wyjdziesz za mnie ?

czwartek, 29 sierpnia 2013

Imagin z Austinem Mahone

Imagin pisałam pczy tej piosence więc zanim zaczniecie czytać włączcie ją http://www.youtube.com/watch?v=8iaZnM56Pac Jesteś z Austinem już 3 lata. Bardzo się kochacie. Dzisiaj Austin gra w twojej szkole. Wszyscy już są na hali ty siedzisz obok nauczycieli a Austin stoi na scenie, nagle podeszła twoja koleżanka z klasy której nienawidziłaś i nienawidzisz bo ci zawsze do kuczała podchodzi do niego i zaczyna go całować. Austin ją odciąga a ty do nich podbiegasz. Ty: nienawidzę was -- krzyknęłaś na cały głos że nauczyciele i uczniowie to słyszeli. Rozpłakałaś się i wybiegłaś z hali. Austin wybiegł za tobą siedziałaś na ławce i płakałaś. Austin: kochanie to nie tak Ty: nie a jak ? no słucham Austin: widziałaś sama że ona podbiegła i mnie pocałowała a ja ją odciągnąłem Ty: odciągnąłeś ją dopiero wtedy kiedy się pocałowaliście Po chwili przyszła twoja klasa z gimnazjum. Już się tam nie uczysz bo mieszkasz w Ameryce. Zobaczyszłaś swoją byłą koleżanką, która całowała się z Austinem. Podeszłaś do niej i zaczęłaś ją szarpać. Po chwili w drzwiach i na dworze stała cała szkoła i patrzyła się na was Ty: jak mogłaś mi to zrobić szmato Koleżanka: to nie tak (T.I) zostaw mnie Ty: zamkinj ryj Cała szkoła się na was patrzyła Austin: ej dziewczyny uspokujcie się. Kochanie wiesz że zawsze będę twój Ty: nie już tego nie wiem Puściłaś koleżanka i pobiegłaś w stronę mostu. chciałaś się zabić. Cała szkoła poszła za tobą. Kiedy wszyscy zobaczyli że stoisz na krawędzi mostu przerazili. Austin: kochanie proszę nie rób tego Ty: niby czemu mam tego nie robić Austin: bo cię bardzo kocham Ty: nie szkoczę jak ta dziwka pójdzie z sobie stąd Kelażnka poszła sobie. Austin pomógł ci wyjść z tamąd i wpadłaś w jego ramiona. Podniusł twoją głowę i powiedział. Austin: nigdy więcej tego nie rób Ty: dobrze Ty i Austin po całowaliście się i wszyscy bili bravo Austin: idziemy do szkoły ? Ty: nie nie chcę patrzeć na tą szmatę Austin: no dobrze Ty: przepraszam was ale my i Austin już idziemy Dyrektor: no dobrze Poszliscie do domu. 6 miesiący później Wróciłaś z Austinem do Ameryki i czekacie na narodziny waszego dziecka. Tak jesteś w ciąży ustaliliście z Austinem że jak będzie dziewczynka to będzie się nazywała Emilka a jak chłopiec to Liam KONIEC

piątek, 23 sierpnia 2013

Imagin z Justinem część 5 ostatnia

*W domu* Tak jak przepuszczałaś Justin był w domu. Jus: kotku gdzie byłaś ? Ty: u lekarza Jus: aha skarbie mam dla ciebie infomarcje Ty: jaką ? Jus: dzisiaj nagrałem piosenkę Lolly i reżyser poporosił mnie żebym z tobą nakręcił teledysk Ty: o czym ma być teldysk ? Jus: em no ty i ja w łóżku uprawiający seks Ty: em no okey Jus: więc się zgadzasz ? Ty: tak Jus: to ja zadzwonie do reżysera i powiem żeby zaraz przyjeżdżał Ty: nie tak prędko Jus: tak kochanie ? Ty: to musi poczekać 9 miesięcy Jus: czemu ? Ty: jestem w 2 miesiącu ciąży ! Jus: co naprawdę ? Ty: tak Jus: tak się cieszę że sotanę ojcem Ty: myślałam że mnie zninawidzisz Jus: co ty kochanie mówisz Ty: więc się nie gniewasz ? Jus: no skąd Ty: a teledysk do Lolly nakręć z kim innym Jus: nie ja chcę z tobą bo jakbym z kimś innym to zrobił to dręczyły by mnie wyrzuty sumienia Ty: kochany jesteś 8 miesiąc ciąży Justin od tamtej pory nie spuszczał cię z oczu. Teraz siedzicie i oglądacie film. Nagle poczułaś silne skurcze. Ty: Justin zawieść mnie do szpitala Jus: po co ? Ty: rozumiem że chcesz sam odebrać poród Jus: to już ? Ty: tak i jakbyś mógł się pośpieszzyć bo boli mnie Justin zebrał potrzebne rzeczy i po kilku minutach byliście w szpitalu. Justin cię zarejestrował i po chwili juś siedziałaś na wózku.Pięlęgniarka zawiozła cię na porodwókę. Ty: chodź ze mną Po chwili leżałaś już na łóżku Po 4 godzinach bólu na śiwat przyszedłna świat twój synek. Ty leżałaś już na sali a Justin trzymał na rękach swojego syna. Po chwili do sali wpadli reporteży porobili wam zdjęcia i waszemu synowi. Nie dziwiło cię to w końcu twoj narzyczony był siwatową gwiazdą. Po pół godzinie reporteży już poszli Jus: skarbie jak nazwiemy naszego syna ? Ty: Harry Bieber Jus: okey Po kilku dniach wyszłaś ze szpitala z synem. 10 lat później Justin zakończył swoją karierę ty jesteś już jego żoną i razem wychowujecie 2 dzieci Harrego i Arianne. Harry ma 10 lat a Arianne 3 latka. KONIEC

Imagin z Justinem część 4

Po kilku minutachh do sypialni wszedł Justin. Od razu zaczął cię namiętnie całować ty odwzajemniłaś pocałunki. Pocałunki stawały bardziej namiętne. W końcu Justin zaczął cię rozbierać a ty jego. *Następny dzień* Obudziłaś się naga obok ciebie spał Justin podniosłaś się i okrykłaś się kąłdrą. Poprawiłaś włosy. Na ziemi lerzał załorzyłaś go i zeszłaś na dół zrobić sobie coś do jedzenia. Zrobiłaś sobie płatki na mleku i po kilku minutach Justin był Justin. Jus: dzień dobry kochanie Ty: dzień dobry Pocałowaliście się. 2 tygodnie później Ostatnio coś często źle się czujesz. 2 tygodnie temu Justin się tobie oświadczył. Poszłaś do lekarza a Justin pojechał do studnia ngrywać piosenkę Lolly. *U lekarza* Lekarz: jest pani w 2 miesiącu ciąży Ty zrobiłaś duże oczy Ty: aha Lekarz: musi pani teraz się zdrowo odwrzywiać i odpoczywać Ty:dobrze Lekarz: to wszystko do widzenia Ty: dziękuje do widzenia Wyszłaś z gabinetu cała załamana i usiadłaś na krześle i się rozpłakałaś. Podeszła do ciebie jakaś kobieta. Kobieta: czy coś się stało ? Ty: tak Kobieta: a co takiego jeśli mogę spytać ? Ty: dowiedziałam właśnie że jestem w 2 miesiącu ciąży a nie chcę tego dziecka bo zepsuję całą karierę mojemu narzyczonemu Kobieta: a jak twój chłopak ma na imię ? Ty: Justin Bieber Kobieta: a ty chcesz to dziecko ? Ty: bardzi chcę ale chcę mieć je razem z moim narzyczonym Kobieta: porozmawiaj z nim na spokojnie kiedy twój narzyczony do wie co czujesz że pragniesz tego dziecka to też będzie chciał jestem tego pewna Ty: bardzo pani dziękuje skąd pani to wszystko wie ? Kobieta: przeszłam to nie dawno mój syn dowiedział się że jego narzyczona jest w ciąży też nie chciał tego dziecka ale wszystko przemyslał i właśnie teraz rodzi się jego syn Ty: aha a jak pani ma na imię ? Kobieta: Anne Styles Ty: pani jest mamą Harrego z One Direction ? Kobieta: tak to ja Ty: jestem fanką zespołu pani syna Kobieta: naprawdę ? Ty: tak Kobieta: Liam, Louis, Zayn Niall chodzcie tu Po chwili podeszli do was cała 4. Kobieta: poznajcie waszą fankę Li,Lou,Z,N: hej Przytuliłaś się do nich. Li: czemu płaczesz ? Ty: bo dowiedziałam się że jestem 2 miesiącu ciąży a nie chcę przez dziecko zniszczyć kariery mojemu narzyczonemu Z: a twój narzyczony to ? Ty: Justin Bieber Ch: aha Zrobiłaś sobie z chłopakami zdjęcia i dali ci autograf. Ty: dzięki chłopaki, ale muszę już wracać Justin na mnie czeka. Ch: pa Ty: dziękuje pani za wszystko Kobieta: nie ma za co Przytuliłaś się do kobiety i poszłaś zerknęłaś w ich stronę i im pomachałaś. *W domu*

czwartek, 22 sierpnia 2013

Imagin z Justinem część 3

2 dni później Dziś jest pogrzeb twojej najelpszej przyjaciółki. Byłyście jak siostry rodzone, jesteś trochę zła na przyjaciółkę że nie powiedziała ci na co choruje. Myślałaś o tym co dalej będzie. Z romyśleń wyrwał cię głos twojego ukochanego. Jus: gotowa do drogi ? Ty: tak Wzięłaś swoją torebkę i ruszłaś w stronę zamochodu. Justin zamknął ty a ty już siedziałaś w samochodzie. Po chwili Jus też był w samochodzie odpalił auto i ruszuliście po kilkunastuch minutach byliście w kościele. *3h później* Pogrzeb się zakończył ty z Justinem wróciłaś do domu. Ty: jestem zła Jus: czemu kochanie ? Ty: że mi nie powiedziała o swojej chorbie, że dowiaduje się o wszystkim ostatnia Jus: oj kochanie przestań narzekać Ty: ja narzekam? no dziękuje ci bardzo Jus: no co znowu zrobiłem ? Ty: dobra nic, ja idę do sypialni Jus: okey ja później do ciebie dołącze. Poszłaś do sypialni ale po chwili zachciało ci się pić więc zeszłaś do kuchni po picie. Nie chcący podłuchałaś rozmowę Justina *Rozmowa Jusa* Jus: nie dzisiaj jej nie powiem. Ktoś: ale czemu ? Jus: za dużo wrażeń na jeden dzień, jutro jej powiem Ktoś: no dobra, ale jutro już 100% bo wszystko będzie już gotowe. Jus: no jutro powiem jej powiem. Ktoś: okey to pa Jus: narazie Justin się rozłączył a ty odczekałaś chwilę i weszłaś jakbyś nic nie słyszała Jus: o hej co tu robisz? Ty: po picie przyłam już nie wolno? Jus: oczywiście że wolno Wzięłaś wodę i poszłaś na górę. Po kilku minutach dołączył do ciebie Justin. Część 4 będzie jutro

wtorek, 20 sierpnia 2013

Imagin z Justinem część 2

TREŚĆ WIADOMOŚĆI Hej ( T.I ) chciałam ci przekazać przykrą wiadomość. Chodzi o to że (I.T.P) zmarła dzisiaj nad ranem. Chciałam zadzwonić do ciebie ale nie chciałam cię budzić więc postanowiłam do ciebie napisać e-mail. (I.T.P) od pewnego czasu chorowała, ale nic ci nie mówiłyśmy bo nie chcieliśmy cię martwić, wiem że ty i (I.T.P) byłyście jak siostry, ale (I.T.P) nie pozwoliła mi nic powiedzieć. Za 2 dni odbędzie się jej pogrzeb. To tyle co chciałam ci powiedzieć. Pa. Rozpłakałaś się (I.T.P) była dla ciebie jak siostra o wszystkim ze sobą rozmawiałyście. Po kilku minutach zszedł Justin ten zobaczył że płakałaś Jus: co się stało kochanie? Ty: moja przyjaciółka dzisiaj rano zmarła Jus: strasznie mi przykro. Przytuliłaś się do Justina. Ty: pójdziesz ze mną na jej pogrzeb Jus: tak a kiedy jest ? Ty: Za 2 dni Jus: okey 2 DNI PÓŹNIEJ PRZEPRASZAM ŻE TAKIE KROTKIE TE CZĘŚĆI. NASTĘPNO CZĘŚĆ DODAM JUTRO !!

Imagin z Justinem część 1

Jesteś z Justin’em już 3 lata. Bardzo się kochacie. Justin ma teraz 2 miesiące przerwy więc przyjechał do domu do ciebie. Dzisiaj ma wrócić. Bardzo się z tego powodu cieszysz ponieważ nie widziałaś go dobre 3 miesiące. Siedzisz sobie w salonie i oglądasz film. Usłyszałaś dźwięk otwierających się drzwi. Wstałaś z kanapy i podeszłaś do drzwi twoim oczom ukazał się twój chłopak. Kiedy go zobaczyłaś rzuciłaś się mu na szyje tak że ty i on leżeliście na podłodze. Justin zaczął cię namiętnie całować. Po krótkim czasie wstaliście z podłogi i poszliście na górę do waszej sypialni. Położyliście się na łóżko położyłaś się na Justinie Jus: tęskniłem za tobą. Powiedział rozpinając twoją koszulę Ty: ja za tobą też tęskniłam Justin dotknął twojej ręki i zauważył że masz pocięto Jus: dlaczego to zrobiłaś ? Ty: ale co kochanie ? Jus: to . powiedział i wskazał na twoją rękę. Ty: emm no bo Jus: no powiesz w końcu? Ty: no bo tak bardzo za tobą tęskniłam że to zrobiłam Jus: ty głuptasie. Powiedział to całując się po dekolcie Następnego dnia rano Obudziłaś się o 10. Justin jeszcze spał. Tak słodko spał że nie chciałaś go budzić. Byłaś naga więc owinęłaś się w szlafrok i zeszłaś po cichu na dół. Zrobiłaś sobie płatki z mlekiem . Włączyłaś laptopa i weszłaś na facebooka. Miałaś jedną nie odebraną Część 2 dodam jeszcze dzisiaj :)

sobota, 17 sierpnia 2013

Imagin z Austinem Mahone

Jesteś zwykłą nastoletnią dziewczyną masz 17 lat. Wracasz od koleżanki gdy nagle ktoś cię złapał . Ty zaczęłaś krzyczeć ale nikogo w pobliżu nie było. Nieznajomy mężczyzna zabrał cię do jakiegoś domu, w którym cię zgwałcił. Następnego dnia włuczyłaś się po mieście. Byłaś cała we krwi. Usiadłaś na ławce. Płakałaś. Usiadł obok ciebie jakiś chłopak. Austin: hej Ty: hej Austin: co ci się stało ? Ty: kilka godzin temu zostałam zgwałcona i nie pamiętam drogi do domu Austin: chodź do mnie Ty: nie dzięki Austin: nie bój się nie zrobię ci tego z ten drań Ty: obiecujesz ? Austin: tak Ty: no dobra Austin: a tak w ogóle jestem Austin Ty: (T.I) Austin: miło poznać Ty: nawzajem Austin wziął twoją rękę i poszliście do niego do domu po 20minutach drogi byliście już na miejscu. Austin dał ci swoje ubrania i położyłaś się na łóżku. A on przykrył cię kąłdro Ty: dziękuje za wszystko Austin: nie ma za co. Pośpij sobie Zasnęłaś a Austin zszedł na dół. I włącz sobie telewizor . 3 godziny później Obudziłaś się i zeszłaś na dół. Zobaczyłaś jak Austin siedzi i ogląda zauważył cię. Austin: o hej już się wyspałaś Ty: tak  Usiadłaś obok Austina. Popatrzyliście sobie w oczy. Wasze usta się słończyli i się namiętnie pocałowaliście. Ty: przepraszam Austin: nie masz za co Po chwili znowu cię pocałował. 2 miesiące później Ty i Austin jesteście parą. Fani jego cię zaakceptowali i polubili. Ty i Austin spodziewacie się waszego dziecka. Które za kilka miesięcy przyjdzie na świat.

Imagin z Liam'em ( smutny )

Jesteś z Liam’em już 3 lata. Bardzo się kochacie. Dzisiaj chłopaki kręcą teledysk do piosenki ,, Live While We’re young ‘’. Pojechałaś z nimi na plan było to pole namiotowe którym ty i chłopaki i inne osoby nocowaliście. Ty nie masz ochoty być w tym teledysku ponieważ kilka dni temu dowiedziałaś się że masz białaczkę i od momentu kiedy dowiedziałaś się o swojej chorobie nic ci się nie chciało robić. Nie chciałaś jechać też na pole namiotowe , zgodziłaś się jedynie dlatego że Liam cię o to prosił. One nie wie jeszcze o twojej chorobie. Chłopaki zaczęli kręcić teledysk a ty siedziałaś w namiocie i płakałaś. Po godzinie chłopaki skończyli kręcić teledysk. Liam nie wiedział gdzie ty jesteś więc zapytał się Hazzy. Li: Harry nie wiesz gdzie ( T.I ) ? H: jest w naszym namiocie Li: aha dzięki Liam poszedł do ciebie. Po chwili Liam był już w środku. Li: kochanie co jest czemu siedzisz tu sama i płaczesz ? Ty: no bo ja………. Nie dokończyłaś , ponieważ bałaś się jak on na to zareaguje.. Li: no co ja? Jesteś ciąży ? Ty: nie Li: to co ci w końcu jest ? Ty: jestem chora Li: co? Na co ? Ty: mam białaczkę Li: co czemu nie powiedziałaś mi wcześniej ? Ty: bałam się Li: czego się bałaś ? Ty: że jak się dowiesz to mnie zostawisz Li: zwariowałaś nigdy bym cię w takim momencie nie zostawił Rozpłakałaś się a Liam otarł twoje łzy i cię przytulił. Li: kochanie wszystko będzie dobrze zobaczysz Ty: już nic nie będzie dobrze Li: przestań tak mówić i wyjdź z tego namiotu Ty: no dobra Liam podał ci rękę i wyszliście z namiotu. Miałaś napuchnięte oczy od płaczu. Louis, Zayn, Harry i Niall zauważyli to i podeszli do was Hazza: co się stało? Ty: mam białaczkę Ch: co ? kiedy to usłyszeli byli w szoku I każdy się do ciebie przytulił. Nie daleko była plaża więc postanowiłaś się przejść . Ty: chłopaki wybaczcie ale pójdę się przejść Li: pójdę z tobą Ty: nie obraź się ale chciałabym być sama Li: okey Wyjęłaś z kieszeni telefon i słuchawki i włączyłaś The Don’t Know About Us . Spacerowałaś tak ze 3 godziny. I postanowiłaś że już wrócić. 2 miesiące później Poszłaś z chłopakami do wesołego miasteczka zrobiło ci się słabo i upadłaś. Byłaś już bardzo słaba. Ty: żegnaj Liam Li: proszę nie zamykaj oczu proszę cię. Harry dzwoń po karetkę Hazza: no chwila Li: dzwoń. Krzyknął Harry zadzwonił po karetkę Li: wytrzymaj jeszcze trochę nie zamykaj oczu . Ty: żegnaj Liam, żegnajcie chłopaki Po tych słowach zamknęłaś oczy już na zawsze. Liam i chłopaki płakali karetka przyjechała ale za późno nie udało już cię uratować. Umarłaś. 3 Miesiące później Dzisiaj chłopaki mają koncert w Madison Squre Garden. Są już na scenie zaczynali śpiewać piosenkę lecz Harry im przerwał i powiedział do mikrofonu. Hazza: jesteśmy tu dzięki (T.I) i to dzięki niej doszliśmy już tak daleko ona jest naszym aniołem stróżem. Ch: nigdy cię nie zapomnimy (T.I ) Po tych słowach zaczęli śpiewać piosenkę Moments na ekranie leciały twoje i chłopaków zdjęcie. Chłopakom było ciężko śpiewać, ponieważ płakali. Li: kocham cię ( T.I ) i zawsze będę KONIEC

sobota, 10 sierpnia 2013

Imagin z Liam'em ( Smutny )

Ty i Liam jesteście ze sobą już 3 lata. Masz 19 lat. Pracujesz w salonie fryzjerskim. Jest godzina 6:30 ty musisz przygotować się do pracy. Wstała poszłaś do łazienki umyłaś się uczesałaś włosy. Po chwili wróciłaś z powrotem do sypialni. Liam jeszcze spał ty założyłaś spodnie dżinsowe i założyłaś bluzkę na krótki rękaw a do tego bluzę. Nie chcący trzasnęłaś drzwiami po czym obudził się Liam. Li: dzień dobry kochanie Ty: a dzień dobry . Jak się spało ? Li: bardzo dobrze, a ty do kąt ? Ty: jak to zapomniałeś ? no do pracy idę Li: to ja zejdę i przygotuje ci śniadanie Ty: dziękuje ci kochany jesteś Liam wstał z łóżka i zszedł na dół by zrobić ci śniadanie. Po kilku minutach zeszłaś na dół do kuchni śniadanie było już gotowe. Ty i twój ukochany usiedliście przy stole i zjedliście śniadanie. Była godzina 7:30 a ty na 8:00 musiałaś już być w pracy. Ty i Liam pocałowaliście się po czym ty wyszłaś z domu. Liam poszedł za tobą otwierałaś drzwi od samochodu a twój chłopak pomachał ci i powiedział Li: kocham cię Ty: ja ciebie też kocham Li: do zobaczenia wieczorem Ty: do wieczora papa skarbie Li: papa Pojechałaś do pracy. Byłaś punktualnie. Oczami Liam’a Liam poszedł na próbę. Zaśpiewali kilka piosenek i zrobili sobie przerwę. Z: co tam słychać u ciebie i ( T.I ) Li: wszystko dobrze, teraz do pracy pojechała Z: aha Li: a co tam u was ? H: no u mnie po staremu Li: aha Jest godzina 19 ty powinnaś już wrócić do domu, ale ciebie ciągle nie ma. Ktoś zadzwonił do Liam’a była to Policja Policjant: dobry wieczór czy rozmawiam z panem Liam Payne ? Li: tak a czy coś się stało? Policjant: mam dla pana przykrą wiadomość Li: słucham ! Policjant: pana dziewczyna nie żyje Li: co jak to ? Policjant: miała wypadek samochodowy i zginęła na miejscu Li: o mój boże Policjant: bardzo mi przykro, ale nie było szans żeby pana dziewczyna przeżyła Li: dobrze, dziękuje za informacje Liam się rozłączył i rozpłakał się zadzwonił do swojego przyjaciela był to Harry. H: Liam czemu płaczesz ? Li: ( T.I ) nie żyje H: co, ale jak to ? Li: policjant mówił że zginęła w wypadku samochodowym i że nie było szans na przeżycie H: boże strasznie mi przykro Li: mi też bardzo ją kochałem była miłością mojego życia H: trzymaj się jakoś jutro z chłopakami do ciebie przyjedziemy to pomożemy ci się pozbierać Li: dzięki , pa H: do jutra Liam się rozłączył i znów zaczął płakać. Li: dlaczego dlaczego ona Liam powtarzał to kilka krotnie 4 dni później Dziś jest twój pogrzeb. Liam i chłopaki i twoja rodzina jesteście już na cmentarzu. Wszyscy płaczą Liam też . Ksiądz już chciał chować się gdy Liam przerwał Li: za nim ją pochowamy ( T.I ) prosiła żeby przed pochowaniem zaśpiewać jej ulubioną piosenkę Chłopaki zaczęli śpiewać swoją piosenkę która była twoją ulubioną piosenką czyli The Don’t Know About Us. Po 3 minutach piosenka się skończyła i ksiądz cię pochował. Liam płakała i chłopaki też KONIEC

piątek, 5 lipca 2013

Smutny Imagin z Justin'em Bieber'em

Za nim zaczniecie czytać włączcie to http://www.youtube.com/watch?v=zU-fr0YUyi4 Jesteś z Justin’em już 4 lata. Dziś Justin wraca z trasy koncertowej. Bardzo się za nim stęskniłaś, ponieważ nie widziałaś go 3 miesięcy. Często wieczorami gadaliście ze sobą na skype. Siedzisz sobie w salonie i oglądasz jakiś film. Usłyszałaś otwierające się drzwi. Szybko pobiegłaś do drzwi. Był to Justin Bieber twój chłopak. Kiedy go zobaczyłaś rzuciłaś się na niego. Ty: Strasznie za tobą tęskniłam Jus: ja za tobą też kochanie Pomogłaś Justinowi z bagażami, zostawiliście je w waszej sypialni. Zeszłaś na dół a Justin został na górze by się przebrać. Założył spodnie i bluzkę na ramiączka. Po chwili zszedł na dół. Usiadł obok ciebie i razem z tobą oglądał film. Byliście przytuleni do siebie. Ty: kochanie wiesz co jest za 2 dni ? Jus: oczywiście że wiem. Jak mógłbym zapomnieć. Ty: to co jest ? Jus: nasza rocznica Ty: bardzo cię kocham Justin Jus: ja ciebie też Jest godzina 22:30 zmęczeni poszliście się położyć spać. 2 dni później Dzisiaj jest wasza rocznica. Jesteś umówiona z Justin’em na godzinę 16:30. A jest 15:20. Poszłaś do waszej sypialni się szykować. Założyłaś czerwoną sukienkę, którą dostałaś od Justina na urodziny do tego złoty łańcuszek. Podkręciłaś trochę włosy i założyłaś szpilki. Dochodziła już godzina 16:28. Zeszłaś na dół poczekałaś na Justina 2 minuty. Był punktualnie więc nie musiałaś długo na niego czekać. Zabrał cię na romantyczną kolację i do kina. Dzień zleciał bardzo szybko. O godzinie 19:40 byliście już w domu. Zdjęliście buty i Justin zaniósł cię na rękach do waszej sypialni. ( WIADOMO CO W NIEJ BYŁO ) . Następnego dnia obudziłaś się o 10. Justin nie było obok ciebie. Ubrałaś się i zeszłaś na dół do kuchni. Zobaczyłaś jak Justin przyrządza śniadanie. Podeszła do niego i dałaś mu buziaka w policzek. Ty: dzień dobry kochanie Jus: a dzień dobry. Jak się spało ? Ty: bardzo dobrze. A tobie ? Jus: też dobrze Jus: ( T.I ) słuchaj ja dzisiaj muszę jechać do kolegi Ty: spoko a na którą ? Jus: za godzinę Ty: aha Godzina później Justin pojechał do kolegi odebrać jakąś rzecz. Ktoś zapukał do drzwi. Poszłaś je odtworzyć . Kiedy je odtworzyłaś nikogo nie było. Na wycieraczce leżała gazeta. Podniosłaś ją zamknęłaś drzwi i zaczęłaś ją czytać. Nigdy nie czytasz gazet lecz tym razem zaciekawił cię nagłówek pisało ,, Czy Justin Bieber zdradza ( T.I ) ‘’. Rozpłakałaś się. Płakałaś godzinę później przyjechał. Akurat wychodziłaś gdy Justin wchodził do domu. Rzuciłaś w niego gazetą i powiedziałaś Ty: nienawidzę cię Justin nie wiedział o co chodzi. Szybko za tobą pobiegł. Wrócił do domu wziął samochód i pojechał za tobą. Siedziałaś zapłakana w parku. Nagle usłyszałaś przeraźliwy pisk opon. Nie odwracałaś się. Zauważyłaś przejeżdżającą karetkę i dużo ludzi. Podeszłaś tam. Przecisnęłaś się przez ludzi. Kiedy to zobaczyłaś rozpłakałaś się jak małe dziecko. Na ulicy leżał Justin. Był cały we krwi. Uklękłaś i wzięłaś jego rękę. Cały czas płakałaś Ty: Justin proszę nie zostawiaj mnie samej Ty: słyszysz nie zostawiaj Podeszli do ciebie policjanci. Odciągnęli cię od niego. I zabrali go do szpitala. Niestety Justin nie przeżył. W szpitalu była Pettie. Płakała. Ty: przepraszam Pettie: dlaczego ? dlaczego ? Ty: on mnie zdradził Pettie: co ? powiedziała wycierając oczy Pettie: to był fotomontaż, to antyfani zrobili. Nie wiesz, ale Justin wtedy pojechał po to Pettie wyjęła z kieszeni czerwone pudełko i dała tobie. W środku był pierścionek zaręczynowy. Poszłaś do domu i odtworzyłaś jeszcze raz pudełko i powiedziałaś Ty: tak zostanę twoją żoną Założyłaś sobie pierścionek na palec i wyjęłaś nuż z szuflady i w biłaś go sobie prosto w serce. KONIEC

piątek, 14 czerwca 2013

Imagin z Justin'em Bieber'em smutny ze szczęśliwym zakończeniem

Za nim zaczniecie czytać włączcie to piosenkę http://www.youtube.com/watch?v=3OmeRz8lj_Q. Miłego czytania. Liczę na pozytywne komentarze. :) Jesteś z Justin'em od 3 lat. Bardzo cię kochacie. Lecz pewnego dnia to się zmieniło. Wracasz od lekarza, dowiedziałaś się że jesteś w 1 miesiącu ciąży. Otwierasz drzwi do domu. Z twojej i Justina sypialni usłyszałaś jęki. Więc postanowiłaś sprawdzić co się tam dzieje. Weszłaś po cichu na górę, drzwi do waszej sypialni były uchylone. Zajrzałaś przez drzwi i do waszej sypialni. Kiedy to zobaczyłaś załamałaś. A mianowicie zobaczyłaś Justina uprawiających seks z Seleną Gomez. Rozpłakałaś się. Ty: Justin !!!!! Jus: kochanie to nie tak ja ci wszystko wytłumaczę. Ty: nic mi nie musisz tłumaczyć jesteś zwykłym gnojkiem. Jaka ja byłam ślepa Jus: skarbie to nie tak daj mi wytłumaczyć. Ty: weź spierdalaj nie chcę cię znać -Miesiąc później- Wróciłaś do swojego rodzinnego kraju w którym się wychowałaś ( POLSKA ). Z Justin'em nie utrzymujesz kontaktu. Postanowiłaś że będziesz dalej kontynuować swoją naukę, którą przerwałaś. Naukę przerwałaś jak byłaś w 2 klasie gimnazjum. Teraz rozpoczynasz klasę 3. Teraz masz Geografie. Dyrektor miał dla wszystkich ogłoszenie. Włączył radiowęzł i powiedział. Dyrektor: bardzo przepraszam że przeszkadzam w prowadzeniu zajęć. Proszę żeby wszyscy uczniowie wraz z nauczycielami po dzwonku na drugą lekcję zeszli na Halę Sportową. Mamy dla was niespodziankę. Dziękuję *druga godzina lekcyjna* Wszyscy zeszli na Halę sportową. Na początek dyrektor sprawdził czy wszystkie klasy są obecne. I powiedział Dyrektor: przywitajmy wyjątkowego gościa, który przyjechał z Kanady. Gorące brawa dla JUSTINA BIEBERA Ty byłaś w szoku kiedy dyrektor powiedział jego imię i nazwisko. Nie chciałaś na niego patrzeć po tym jak cię skrzywdził. Chciałaś wyjść, ale nauczyciele nie pozwalali. Musiałaś zostać. Jus: cześć wszystkim. Pierwszą piosenką, którą zaśpiewam jest Fall. Napisałem ją po zerwaniu z moją ukochaną (T.I). Ta piosenka jest o tobie. Wszyscy kiedy się do wiedzieli że chodziłaś z Justin'em byli w totalnym szoku. I dziwnie się na ciebie patrzyli. Po 3 minutach Justin skończył piosenkę. Za powiedział kolejny tytuł piosenki. Była to Beauty And A Beat. Po kilku prześpiewanych piosenkach. Nadeszła pora na Piosenkę One Less Lonly Girl. Jus: teraz zaśpiewam One Less Lonly Girl. Justin zaczął śpiewać. Jego menadżerka podeszła do ciebie i poprosiła cię żebyś została OLLG. Nie chętnie się zgodziłaś. Nadeszła zwrotka kiedy musiałaś wejść na scenę. Justin dał ci kwiaty. Usiadł obok ciebie, ale ty się odsuwałaś. Kiedy Justin chciał cię pocałować w usta oderwałaś się od niego. Wszyscy się dziwili dlaczego tak się zachowujesz. Przecież parę lat temu marzyłaś o zostaniu OLLG. Byłaś jego ogromną fanką. Piosenka się skończyła ty już chciałaś iść na swoje miejsce lecz Justin cię zawołał. Jus: ( T.I ) zaczekaj Wszyscy się zdziwili skąd Justin zna twoje imię Ty: nie mam ochoty z tobą gadać. PALANCIE Wszyscy zrobili wielkie oczy O_O Jus: kochanie wiem że źle zrobiłem ale proszę wybacz mi. Nie umiem bez ciebie żyć Ty: daruj sobie tłumaczenie było pomyśleć za nim się z nią przespałeś. Jus: proszę wybacz mi. To był pierwszy i ostatni raz. Nigdy cię już nie skrzywdzę. Ty: hmm sama nie wiem Wszyscy: wybacz mu !!!! Ty: daje ci ostatnią szansę jeśli ją zmarnujesz to z nami definitywny koniec. Jus: dziękuje, bardzo cię kocham. Jesteś dla mnie najważniejsza Wszyscy: ooooooooooooo 2 miesiące później Wyjechałaś z powrotem do NY. Jesteś w 4 miesiącu ciąży. Ty i Justin czekacie na narodziny waszej córeczki. KONIEC !!!! Myślę że się spodobał. Imagin jest pisany w 100% przeze mnie. Więc liczę na mile i szczere komentarz. Dodam także imagin z Harrym smutny.

poniedziałek, 11 marca 2013

Imagin z Harrym +18

Imagin z Harrym +18 Twoi rodzice postanowili wysłać cię do szkoły w Anglii . Miałaś tam pojechać na miesiąc . Jesteś strasznie podekscytowana , gdyż język angielski to twoja największa pasja. Właśnie doleciałaś do Londynu . Wszyscy uczestnicy wyprawy , zostali przewiezieni taksówkami do rodzin zastępczych tylko z tobą były konflikty. Okazało się , że do twojego miejsca pobytu wysłano inną osobę . Kazano ci znaleźć miejsce chwilowego postoju dopóki sprawa się nie wyjaśni . Postanowiłaś pójść do pobliskiej kafejki . Nie miałaś pieniędzy , bo przewodnik zebrał portfele w samolocie , twój jeszcze czekał na odebranie . Nic nie zamawiając , rzuciłaś plecak na kanapę , a walizkę postawiłaś pod stołem. Podparłaś się ręką i pogrążałaś się w rozmyśleniach - Po co ja tu przyjechałam ?... może to zamieszanie nie było tego warte . Z resztą i tak pewnie odeślą mnie do domu bo zabraknie miejsc . Zaczęłaś mruczeć pod nosem.- Tak , szczerze to wszystko tutaj jest takie piękne . Będę się rozpraszać ... . Przyjechałaś też tu w poszukiwaniu miłości , ale jak na razie w twojej grupie rówieśników nic ciekawego nie znalazłaś . Miałaś ochotę się rozpłakać , wszytko traciło swój sens,a twój zapał przygasał . Kiedy nagle ktoś podszedł do stołu pytając - Przepraszam , jesteś sama ? . Znałaś ten rodzaj strun głosowych ale nie mogłaś skojarzyć osoby. Nawet nie podnosząc głowy, bez żadnego zastanowienia odparłaś -Mam nadzieję , że już nie długo ...tak jest wolne siadaj. Dalej patrzyłaś w okno ,nastała chwila ciszy. Lecz zaraz on się odezwał - No to ....co tutaj robisz ? . Po zadanym pytaniu spojrzałaś na siedzącego , na przeciwko ciebie . Przy mrugałaś oczami , sama nie wierząc co widzisz . Był to chłopak , o bujnych brąz lokach . Jego oczy pobłyskiwały jak zielone diamenty , a usta były uśmiechnięte . Znałaś go . To o nim tak ciągle wspominały twoje znajome z klasy . To o nim mówiły , że ma piękny kolor włosów. I to jego nazywały swoim mężem. Teraz to ty masz okazję z nim , normalnie porozmawiać . Mimo tego , że nie interesowałaś się tym zespołem, chciałaś ogromnie z nim zamienić , chociaż te kilka słów . Budząc się z zamyślenia odpowiedziałaś - Przyjechałam tutaj na uczelnie . Spojrzał na ciebie . - Czego się uczysz ? .-Angielskiego, kocham ten język . Chciała bym tu kiedyś zamieszkać na stałe. -Piękne miasto, ale odradzam pogoda tu w ogóle nie dopisuję . Uśmiechnął się , i popatrzył w okno . -Zdążyłam zauważyć .Zachichotałaś. -Przepraszam , że się nie przedstawiłem. Jestem Harry . To było dla ciebie oczywiste. Miałaś ochotę go przytulić .- Jego każdy ruch wydawał ci coraz bardziej uroczy . Ciągle się uśmiechał , poprawiał włosy , bawił się chusteczkami postawionymi na stoliku. -Wiem o tym,ja jestem [ Twoje imię] . I puściłaś do niego oczko . Chłopak zaśmiał się .- Dam głowę , że chce ci się pić co ? . Kiwnęłaś . -Wiedziałem. Idę po kawę , ja stawiam. Wstał i podszedł do lady. Nie mogłaś oderwać od niego wzroku . Przeszedł. Zatonęliście w rozmowie . Od dłuższego czasu coś robił z chusteczką . - Proszę , to dla ciebie . Wiem , że nawet nie przypomina tego co chciałem zrobić, ale lubię origami . Spojrzałaś się na niego , a potem na chusteczkę - A co to jest ? .Na to on rozszerzył swój biały uśmiech jak najbardziej mógł , i przymrużył oczy , śmiejąc się - To jest róża . Zarumieniłaś się , zrobiło ci się bardzo miło . W końcu on nie zrobił dla ciebie ptaka , czy konika . To była róża . Uśmiechnęłaś się , schowałaś ją do torby i powiedziałaś - Dziękuję . Siedzieliście tak już z dobrą godzinę . Żadne wieści nie przychodziły . Dzwoniłaś do organizatora wycieczki , ale linia była na okrągło zajęta . Zaczęłaś się martwić . - Kurcze... - Co się stało ? . - Nie mogę dodzwonić się do mojej grupy. Miałam mieszkać w rodzinie zastępczej ale wystąpiły problemy z moim miejscem pobytu, to też dlatego teraz tu jestem. Westchnęłaś. Harry popatrzył się na ciebie z troską - Posłuchaj , mieszkam sam . Z pewnością nie miałbym nic przeciwko , żebyś się u mnie zatrzymała . Uśmiech zagościł na twojej twarzy , lecz z drugiej strony wiedziałaś , że prędzej czy później będą cię szukać . - No nie wiem ... - Zadzwoń do nich jeszcze raz , może tym razem odbiorą . Wzięłaś komórkę do ręki i podjęłaś tę ostatnią próbę . Na szczęście ktoś odebrał . - Dzień dobry , sekretarka wycieczki "VIA ENGLAND " w czym mogę pomóc ? . Zaczęłaś mówić z przejęciem o tym co się wydarzyło, ile razy próbowałaś się dodzwonić , i gdzie masz teraz się pokierować .Zostałaś połączona z organizatorem wyjazdu - Otóż tak , moja droga . Kazano mi tobie przekazać , że musisz sobie znaleźć miejsce pobytu na noc , bo mamy obecnie problemy z miejscami . Jeżeli nie masz u kogo się zatrzymać , przewieziemy cię do zaufanego ośrodka w Londynie . Harry pokazywał migami , żebyś zgodziła się u niego zostać . Nie byłaś całkiem tej decyzji pewna , lecz po długich błaganiach zgodziłaś się - Wie pan co , mam znajomego . Zatrzymam się na tą jedną noc u niego . Podałaś adres i rozłączyłaś się . Spojrzałaś na niego zawadiacko , i uśmiechnęłaś się - Udało się ! . Harry wykonał charakterystyczny ruch pięścią - Ok, kieruj się już do auta ja wezmę walizkę. Byłaś lekko zdziwiona jego zachowaniem, rzadko kto ,nosi ci twoje rzeczy . Uśmiechnęłaś się do siebie , i podążyłaś za nim. Podczas jazdy , wyjęłaś swoje czasopismo i pogrąrzyłaś się w lekturze . Harry co chwilę na ciebie spoglądał . Uśmiechał się , pokazywał różne zabytki. Jadąc przy okazji zwiedzałaś . Podobało ci się jak ci wszystko opowiadał , mówił bardzo dokładnie starał nie przepuszczać żądnych szczegółów . -Z chłopakami nie mamy żadnych planów biznesowych przez cały miesiąc . Okazyjnie wziąłem sobie wolne na tydzień . Przeciągnęłaś się , byłaś zmęczona całym dniem , za dużo emocji . - To dobrze, słyszałam , że dużo ostatnio pracowałeś . -To dobrze słyszałaś . Uśmiechnął się żartobliwie . Harry mieszka daleko od centrum Londynu . Jechaliście półtorej godziny . Po drodze trochę przysnęłaś . W końcu dojechaliście . Stanęłaś przed ogromnym , domem . Można by to było nazwać willą . Wzięłaś swój plecak , on resztę rzeczy . O tworzył drzwi , i weszliście . - Śmiało, rozgość się ! . Weszłaś do salonu , siadając na kanapę rozglądałaś się w okół siebie z podziwem. Mieszkał naprawdę pięknie . Zasłony były ręcznie wyszywane , w kwiatowy wzór to było coś co przykuło twoją uwagę . Cały wystrój świetnie się komponował . Ściany były , w różne wzory . Od niebieskich kwadratów po czerwono-biały napis " ONE DIRECTION" . To wszytko łączyło ze sobą dwa style - Nowoczesność i staro modność . Co chwilę podchodził do ciebie kot , zaczyna mruczeć ,ocierać się , pomiałkiwać. - O ! Widzę , że poznałaś już Dusty . Uśmiechnął się i przyniósł ci sushi i napój . Powąchałaś go. Czułaś wódkę . - Co , ty mi nalałeś ? . Zapytałaś . - Soplice . Co taka zdziwiona ? . Zaśmiał się . - Harry , ja jestem nie letnia . Popatrzyłaś na niego wyzywająco . - Kiedy byłem w twoim wieku , mama pozwoliła mi wypić jeden kieliszek nic nie poczułem. Przyjrzałaś się , naczyniu . - Ale to jest trochę więcej niż "kieliszek" ... Powiedziałaś ironicznie . - Nic ci się nie stanie . Raz się żyje ! . Dodał , i za jednym machnięciem wypił wszystko. Ty piłaś bardzo powoli . Nie wiedziałaś czy dobrze robisz , ale w końcu go posłuchałaś . - Smakuje sushi ? ...sam robiłem . Dodał mrugając oczami . Wzięłaś 2 kawałki do ust , i faktycznie było znakomite . -Przepyszne ! . Mówiłaś z pełnymi ustami. - Cieszę się . Zaśmiał się . - Poczekaj chwilę . Poszedł na górę . Ty zajęłaś się kotem. Położyłaś się na kanapie i zajęłaś się kotem. Rozmyślałaś o kilku sprawach . - W gruncie rzeczy to jest on przystojny...i to nawet bardzo. Uśmiechnęłaś się . - Te jego bujne loki,mmm... . Rozmarzyłaś się . - Chyba się ... nie niemożliwe przez 5 godzin ? ...a może . Nie zaprzestawałaś głaskaniu Dusty , która jak widać była bardzo zadowolona . W końcu wypiłaś "kieliszek" do końca . Trochę kręciło ci się w głowie . Postanowiłaś pójść na górę . Długo nie wracał. Kot szedł za tobą. Światło paliło się w łazience , z czego wywnioskowałaś , że pewnie tam jest. Harry słysząc cię krzyknął z łazienki - Możesz wejść ! . Weszłaś . Toaleta zrobiła na tobie nie samowite wrażenie . Światła były bardzo romantyczne ,wszędzie stały świeczki , kwiaty były porozsypywane po kafelkach . -Proszę. Powiedział . -Wchodź . Zdziwiłaś się - To ,to jest dla mnie ? ! . -Tak . Odparł z dumą .- Jak to pięknie przy dekorowałeś ! . Mówiłaś z zachwytem . - Dziękuję, a teraz ja cię zostawię a ty się relaksuj .Weszłaś do wanny , była wielka . Kawałki płatów przyklejały się do twojego ciała. Świeczki nadawały nastrój , w ogóle wszystko było cudowne. Harry w tym czasie rozpakował trochę twoich rzeczy na dzisiaj i na jutro . Skończyłaś się kąpać . Wyszłaś strasznie zrelaksowana,bardzo ciepła,i ...napita . Cała łazienka była zaparowana . Ubrałaś się w nowe rzeczy - Prześwitującą koszule z kołnierzykiem diy . Prześwitywała. . Włożyłaś kabaretki , i krótkie jasno zielone spodenki . Uczesałaś się , zupełnie nie wiedziałaś po co ale miałaś ochotę na loki. Pożyczyłaś lokówkę od Harrego . Harry zapukał. - Śmiało wal ! . Zaśmiałaś się . Alkohol sprawił , że stałaś się bardziej pewna siebie. Kiedy wszedł , stanął . Jego członek wyraźnie się podniósł . Można to było zobaczyć po spodniach . Zarzucił włosami - Wyglądasz ... . - Jak ?. Mówiłaś z zaciekawieniem . - Wyglądasz, naprawdę bardzo pięknie . Przygryzł wargę. W podskokach zwiedzałaś po kolei każdy pokój tego wspaniałego domu , on szedł śmiejąc się ciągle za tobą. W końcu doszłaś do sypialni . Oboje weszliście -WOW ! . Krzyknęłaś . - Ale fajna ! . I rzuciłaś się na łóżko . Twoje kręcone włosy uroczo opadały ci na twarz . Cały czas się śmiałaś . - Chyba , za dużo ci dałem tej całej wódki ... . Harry trochę się zmartwił. Przecież jutro z tond wyjeżdżasz . Wziął cię za rękę , i podniósł z łózka . - Proszę cię, prześpij się chociaż na chwilę. W innym razie będziesz miała jutro takiego kaca , że nie wstaniesz !. - Oj , przestań !... . Powiesiłaś się mu na ramionach patrząc w oczy . Znów mu się podniósł. - [ Twoje imię ] co ty taka dzika ? !. Zaśmiał się . To była chwila ,nawet nic nie zapowiadając zrobiłaś to . Pocałowałaś go . Nie wytrzymał. -Powiedz mi miałaś już swoją przygodę !? . - Nie... . Odpowiedziałaś przeglądając jego szafki . Podszedł do ciebie od tyłu , objął mocno w talii - A ...chciała byś ? . Spojrzałaś na niego , odwracając się - No nie wiem... mój pierwszy raz ? Nie za wcześnie ? Mówiłaś do siebie. Złapał cię za pośladek - Nie, prawo zezwala na współżycie od 15 -ego roku życia . - Czyli mogę...ale ja mam dopiero 15... . Mówiłaś -Proszę !. Przytulił cię- No dobrze. Powoli zaczął zdejmować ci bluzkę-Czekaj ! . -hm? . -Ale obiecuj mi coś...będziesz delikatny ? . Powiedziałaś z nadzieją . Zbliżył się i szepnął ci do ucha - Ja zawsze jestem. -Więc dobrze , zaczynaj . Kiwnęłaś głową na znak , że jesteś gotowa . - Proszę , rozbierz mnie . Zaczęłaś rozpinać mu koszule , guzik po guziku . Dotykałaś jego klatki . Była , w sam raz wyrzeźbiona . Koszula leżała już na ziemi. Spodnie też. -Włóż mi rękę za bokserki . Spojrzałaś się na niego , delikatnie nie spuszczając z niego wzroku jechałaś ręką po pośladkach. Zbliżył się , czułaś jego ciepło. Jęknęłaś , to co robiłaś sprawiło ci ogromną przyjemność . Uśmiechnął się- Lubię jak pojękujesz ... . Zdjęłaś mu bokserki. To co zobaczyłaś było ogromne . Ciężkie i napięte . Zaczął ci zdejmować ci koszule , potem biustonosz - Ładny ale nie potrzeba ci push-up...masz piękne piersi z natury . Złapał cię za twoją górną kobiecość , znowu jęknęłaś . Twój oddech przyspieszył . On też zaczął dyszeć . Spodnie już leżały na krześle , kabaretki puściły oczko .Włożył ręce pod twoją dolną bieliznę . Zaczęłaś jęczeć . Nie było odwrotu . Porwał ci majtki , i rzucił w kąt . Rzucił cię na łóżko . Przejął stery . Całował twoje ciało od góry do pasa . Sutki stwardniały , zaczął je podgryzać . Czułaś się jak w siódmym niebie . Powoli zaczął zbliżać się do pochwy . - ACH...Harry .... . Wzdychałaś. Zaczął zlizywać ci twoje soki . Wbiłaś paznokcie w jego umięśniony brzuch . Wrzasnął. Teraz ty byłaś na górze -Co ja mam robić ? -Po prostu całuj . Próbował mówić normalnie , lecz nie udało się . Zaczęłaś go gryść , lizać, całowałaś go po całym ciele . Zeszłaś w okolice penisa . Spojrzałaś na niego pytająco . - Zliż . -CO ?! . -Zliż !. Brzydziłaś się trochę , ale kiedy zaczęłaś nie mogłaś skończyć . Jęczał - OCH!!!...AC...H..z...zasmakuj !!! Krzyczał . Zrobiłaś jak kazał . Nie mogłaś przestać . -Zaraz ci wypryśnie ! Teraz moja kolej ! . Nie słuchałaś . W buzi poczułaś smak spermy. Był specyficzny , ale miałaś ochotę ssać dalej . Siłą przerzucił cię pod siebie . - O nie kochana ! Teraz ja . Włożył ci go . Delikatnie jak prosiłaś . Zaczęłaś strasznie jęczeć , Harry był z siebie dumny. Próbował włożyć całego . Nie mieścił się . Zawyłaś. -Boli ?!-Tak! . Syknęłaś -Ma boleć . Pchał dalej -Przestań proszę ! Jest dla mnie za duży !. --CZEKAJ ! . -Błagam , Hazza ! Kotkuu! .Wyłaś. Zaczęłaś płakać . Wyjął go prawie nic nie czułaś . Zaczęliście się przytulać . W końcu byłaś już zmęczona . Nie dałabyś rady dłużej. - Już , dziękuję. -No,weź jeszcze chwilę ! . Nie dał ci nic powiedzieć, pchał język do ust . 10 minut później skończyliście . -Jak na pierwszy raz , byłaś świetna . Pochwalił śmiejąc się . -Wiem ! . -Dzięki. Przytuliłaś go . - Choć ubierzemy się w piżamę ! . Puścił oko , i pobiegliście łazienki. TAM NIE MUSZĘ PISAĆ CO BYŁO DALEJ. Następnego dnia : Staliście teraz , w wyjściowych drzwiach . Taksówka czekała już otworem. Miałaś jechać już do swojej rodziny . - Żegnaj ! . Rzuciłaś mu się w ramiona . --Do zobaczenia . Dał ci swój numer . -Do zobaczenia . Wpadaj kiedy chcesz !!! Napisała go koleżanka z fb.

sobota, 9 marca 2013

Imagin z Liam'em ( smutny)

Imagin z Liam'em ( smutny). Pisałam słuchając tej piosenki. Włączcie ją jak będziecie czytali. http://www.youtube.com/watch?v=_bEHipb2SNw Jesteś z Liam'em już 2 lata. Bardzo się kochacie. Pewnego słonecznego popołudnia siedziałaś na bujanym fotelu. Byłaś wtulona w Liama i oglądaliście zachód słońca.Wasza córka Katy spała w swoim pokoiku.Tak macie córkę, która ma rok. Zadzwonił telefon Liama. Liam odebrał go. Po minucie się rozłączył. Widać było że coś się stało, ponieważ szybko wybiegł z domu. Ty: Kochanie gdzie idziesz ? Czy coś się stało? L: Nie nic się nie stało. Tylko muszę iść do chłopaków. Ty: No Dobrze. To idź Liam wyszedł do chłopaków. Ty zostałaś sama w domu z małą. Nudziło ci się więc zadzwoniłaś do Eleanor. Jak dotąd była twoją najlepszą przyjaciółką. *Rozmowa z El* E: Hej Ty: Hej. Jesteś w domu ? E: Tak jestem a coś się stało ? Ty: Nie pomyślałam że może chciałabyś wyskoczyć na zakupy. E: No ok to spotkamy się w Galerii Ty: Ok będę za 20 minut E: Okej to do zobaczenia Ty: Pa Rozłączyłaś telefon. Przebrałaś się. Ubrałaś też małą. Zeszłaś na dół. Założyłaś buty i bluzę i wyszłaś z małą do galerii. Eleanor była już na miejscu.Podeszłaś do niej przywitałaś się z nią i weszliście do środka. Ty: Co tam słychać u ciebie i u Louisa? E: A wszystko dobrze. Dzięki. A co tam u ciebie i Liama Ty: A dobrze. Nie dawno ktoś do niego zadzwonił i wybiegł jak szalony z domu. Eleanor się zaśmiała ty też. Chodziliście po galerii. Minęło 2 godziny. Postanowiłyście już wracać do domu. Była godzina 19:30. Szłaś sobie do domu. Po 15 minutach byłaś już w domu. Weszłaś do domu zdjęłaś buty i bluzkę zdjęłaś bluzkę Katy. Wzięłaś ją na ręce i weszłaś do salonu. Siedział tam Liam i oglądał mecz. Zobaczył was i zapytał L: Kochanie gdzie byłaś ? Ty: Z Eleanor na zakupach. Nie widać po torbach. L: No widać Podeszłaś do swojego ukochanego i usiadłaś obok niego. Liam pocałował cię w usta i wziął na ręce małą. Była godzina 20:00. Ty z Liam'em i Katy poszliście na górę. Zanieśliście małą do swojego pokoju.A wy poszliście do swojego. Położyliście się spać. Następnego dnia rano Wstałaś o godzinie 10:15.Liama nie było obok ciebie. Umyłaś się, ubrałaś się i zeszłaś na duł do kuchni. Liama też nie było na dole. Zostawił ci na stole śniadanie a obok talerza leżała kartka z napisem,, Smacznego Kochanie''. Uśmiechnęłaś się sama do siebie. Zjadłaś śniadanie. Poszłaś do małej już nie spała. Wzięłaś ją na ręce i poszłaś z nią na dół. Usiadłaś i włączyłaś sobie film. Siedziałaś na kanapie i oglądałaś film. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Myślałaś że to Liam. Więc podeszłaś do drzwi żeby otworzyć. W drzwiach stało dwóch wysokich mężczyzn. Była to Policja. P: Dzień dobry czy rozmawiam z panią [T.I] ? Ty: Tak to ja a czy coś się stało ? P: Mamy dla pani smutną wiadomość. Ty: Słucham ? P: Pan Liam Payne nie żyje ! Ty: Słucham to nie może być prawda. P: Przykro nam, ale to jest prawda. Ty: Ale jak to nie żyje ? P: Miał śmiertelny wypadek samochodowy. Rozpłakałaś się nie wiedziałaś co powiedzieć. P: Zadzwonić do kogoś żeby się panią ktoś zajął? Ty: Nie dziękuje. Po wyjściu policjantów podeszłaś do stołu wzięłaś kartkę i długopis. Płakałaś Napisałaś list. Który brzmiał: *Twój List* Kochana Katy Bardzo cię kocham, ale musiałam to zrobić. Kochałam go nie umiałam żyć bez niego. Wybacz mi, ale nie mogłam inaczej postąpić. Twój tata był całym moim życiem. Po śmierci Liama załamałam się. Wiedziałam że jak to zrobię to będziemy już na zawsze razem. Zostawiam cię pod dobrą opieką. Jak dorośniesz to zrozumiesz czemu to zrobiłam. Ja z tatą będziemy nad tobą czuwali. I pamiętaj cokolwiek by się działo jesteśmy z tobą, patrzymy na ciebie z góry. I wiemy że dasz sobie radę. Twoja kochająca mama. Po napisaniu listu wzięłaś małą na ręce i ubrałaś ją i siebie. Poszłaś to Louisa. Po 15 minutach byłaś już u Louisa. Drzwi otworzył ci Louis. Wiedział o śmierci Liama. Było mu z tego powodu bardzo smutno. Ty: Hej Louis. Lou: Co cię tu sprowadza ? Ty: Mam jedną małą sprawę do załatwienia a nie mam z kim zostawić małej. Zostaniesz z nią. Bo nie mam teraz jej z kim zostawić po śmierci Liama. Zawsze on się nią zajmował jak ja gdzieś szłam. Lou: No dobra zajmę się nią. Ty: Dzięki. Przytuliłaś się do niego już ostatni raz. Louis nie wiedział co chcesz zrobić. A gdybyś ty mu powiedziała, to by cię powstrzymał. A ty chciałaś być ze swoim ukochanym. Chciałaś dołączyć do niego. Więc nie powiedziałaś mu. Weszłaś do swojego domu. Zdjęłaś buty i bluzę. Poszłaś do kuchni i wyjęłaś nuż z szuflady. I wbiłaś go sobie kilka razy w serce. Zamknęłaś oczy już na zawsze. W niebie spotkałaś Liama. Louis wyjął małą z wózka. Pod spodem zobaczył list. Przeczytał to. Był zmartwiony. Zostawił małą z Eleanor a sam pojechał do ciebie sprawdzić czy nic sobie nie zrobiłaś. Louis dojechał już do twojego domu. Drzwi były otwarte szybko wszedł do środka i zobaczył ciebie martwą. Koniec!!!

O mnie

Hej jestem Karolina mam 15 lat. Urodziny obchodzę 25 listopada. Chodzę do 3 klasy gimnazjum. Kocham One Direction Justina Bieber i Big Time Rush. Jestem brunetką mam czarne oczy. Pisać z kim chcecie Imagnia teraz jestem w trakcie pisania Imaginu z Liam'em